..:: ADOREMUS ::..

data ostatniej aktualizacji: 29.06.2010

 

Historia

Pontyfikat bł. Jana Pawła II przyczynił się do ubogacenia modlitwy wielu ludzi młodych, a także dorosłych mężczyzn i kobiet. Nauczanie i przykład życia Papieża miały także wielki wpływ na modlitwę kapłanów i osób konsekrowanych. Papież był jednym z wielkich inspiratorów rozwoju adoracji Najświętszego Sakramentu, która rozszerzyła się tak bardzo, iż jego następna mówił o „wiośnie eucharystycznej”. W tym klimacie duchowym dojrzewała idea ruchu modlitewnego „Adoremus”.
Gdy nadszedł dzień 1 maja 2011, czyli Niedziela Miłosierdzia i dzień beatyfikacji Jana Pawła II, pierwsze osoby dokonały aktu ofiarowania, przez który włączyły się w ruch „Adoremus”. W ten sposób rozpoczął on swoją posługę. W tymże dniu zostało udzielone błogosławieństwo osobom, które o to prosiły. Wśród nich były te, które są związane z kaplicą wieczystej adoracji w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach (błogosławieństwo przyjęło ponad 20 osób). Inni przyjmowali błogosławieństwo w swoich wspólnotach parafialnych i rektoralnych. Dzień beatyfikacji Papieża, rodem znad Wisły, rozumiemy jako dzień powstania ruchu, jako jeden z owoców tego niezwykłego wydarzenia, jakim była beatyfikacja. Jest to ruch Jana Pawła II.

 

Cele

Ruch jest przypomnieniem prawdy, że Pan Jezus jest nieustannie obecny w Najświętszym Sakramencie, jako prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, jako Zbawiciel zapraszający tych, którzy potrzebują zbawienia: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy!” (Mt 11,28). O tej prawdzie trzeba więcej mówić, pogłębiać jej rozumienie i dążyć do tego, aby kształtowała nasze życie. Pogłębianie tej wiary prowadzi do działania, zgodnie ze słowami św. Jakuba Apostoła: „Wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie… Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków” (Jk 2,17.26). Można te słowa odnieść również do wiary w obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Jeśli jedynym uczynkiem, przez który ktoś wyznaje tę wiarę jest przyklęknięcie (lub dygnięcie) po przyjściu do kościoła i wyjściu z niego, to wiara ta ma minimalny wpływ na życie. Sytuacja się zmienia, gdy człowiek zaczyna przychodzić do Jezusa, który na niego czeka i który chce mu ofiarować swoją Obecność, a wraz z nią niezliczone dary. Być może wspólnoty wierzących, choć z wielkim poświęceniem budowały kościoły, zbyt łatwo potem te kościoły pozamykały na większość godzin dnia, na prawie wszystkie wieczory i noce. Pasterze i wierni świeccy uznali, że tak jest dobrze. Wystarczy, że kościół jest otwarty, gdy sprawowana jest Eucharystia, szczególnie niedzielna oraz nabożeństwa. Nie przewidziana została indywidualna forma modlitwy w kościele, adorowania Jezusa przez pojedyncze osoby i małe grupy. Dziś jest dobra okazja, aby na nowo postawić pytanie, dlaczego Jezus pozostał w znaku chleba i co to oznacza dla poszczególnych osób i całej wspólnoty. Jeśli ktoś odpowie, że On został dla nas, że jest Bogiem, godnym tego, aby Go nieustannie adorować i że bez trwania przy Nim na modlitwie nie poradzimy sobie z problemami, które niesie życie, ten podejmie wysiłki, aby przedstawiciele wspólnoty, wymieniając się między sobą, nieustannie byli w kościele. Ich ludzka obecność wynika z wiary w boską Obecność "Tego, Który Jest". Przy Nim każdy uczy się na nowo być.

  1. Przypomnienie o obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
  2. Ubogacenie swojego życia modlitwą Jana Pawła II.
  3. Wspieranie modlitwą wszystkich potrzebujących pomocy.
  4. Włączenie się w ogólnokościelny ruch adoracyjny.

© Diecezjalna Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Legnickiej 2008-2009
Licznik odwiedzin: